Nazywam się Louise Franklyn i wraz z moim mężem, Grzegorzem Bogutą, prowadzimy hodowlę FCI pod nazwą Zaltana.
W zasadzie od zawsze kochałam psy i jak sięgam pamięcią, towarzyszyły mi one w całym moim życiu.
Gdy byłam małym dzieckiem, moim pierwszym pupilem był owczarek niemiecki - piękny i łagodny pies.
Od tego czasu, może z wyjątkiem krótkiego okresu, gdy po raz pierwszy przenieśliśmy się do Polski, psy stanowiły istotną część mojego życia. Grzegorz zaś nigdy wcześniej nie miał psa i gdy zamieszkaliśmy razem, nie mógł zrozumieć, dlaczego tak bardzo brakowało mi towarzystwa psów.
Na szczęście nie zajęło mi wiele czasu, żeby przekonać go do przeniesienia się na wieś i zakupu psa, a może i dwóch.


Po dość intensywnych poszukiwaniach, a następnie wielu godzinach spędzonych na przekonywaniu Żanety Żmudy, właścicielki hodowli Arktogea, że naprawdę jesteśmy dobrze przygotowani do odpowiedzialnego życia z psem rasy husky, w naszym domu pojawił Arktogea Trajan. Dwa dni później dołączyła do niego śliczna sunia Kaiya Satysfakcja – owczarek niemiecki, dzięki Iwonie I Markowi Strzeleckim, prowadzącym hodowlę Satysfakcja. Ash (Trajan) urzekł nas wszystkich swoim wdziękiem, zachowaniem pozbawionym jakiejkolwiek złośliwości , pełnym młodzieńczych wygłupów. Nawet Kaiya często przyglądała się w zdumieniu, jak Ash próbował kopać półmetrowy dół pod betonową podmurówką ogrodzenia.

I tak zaczęła się nasza „miłosna przygoda” z psami rasy husky. Obecnie mieszkamy na wsi, pod Warszawą i dołączyły do nas kolejne dwa husky, które są podstawą naszej hodowli. Najpierw pojawiła się u nas Arktogea Emmanuelle (córka utytułowanej Arktogea Alpiny - Int.Ch./Multi Ch./Zw. Europy, i importowanego z Kanady Ebonyshadow N'Shapali's Dragona - Multi Ch./Zw. Europy), a następnie Snowmist's Ostia of Arktogea (przywieziona z Kanady córka Ch.Snowmist's Legally Blonde i Ch. Kristari's Just Bummin'). Jestem głęboko wdzięczna Żanecie Żmudzie-Kozinie z hodowli Arktogea za zaproponowanie nam naszej gwiazdy Emmanuelle oraz za pomoc w sprowadzeniu Ostii. Chciałabym również serdecznie podziękować Kim Ramsey Leblanc, właścicielce hodowli Snowmist w kanadyjskim Ontario, że pozwoliła nam na sprowadzenie do Polski wspaniałej i pięknej Ostii.

Moim zdaniem Emmanuelle i Ostia stanowią najlepszą możliwą podstawę dla dobrej hodowli i było to dla nas czymś oczywistym, że w końcu założymy własną hodowlę, starając się przyczyniać do rozwoju i ulepszania rasy syberyjskich husky. Nasze psy były i zawsze będą kochanymi członkami naszej rodziny, ich sukcesy na wystawach mają drugorzędne znaczenie, ale tak czy inaczej przynoszą nam wiele radości.

Zaltana Siberians

Jesteśmy dumni z naszych psów, z ich piękna, temperamentu i charakterów. Jeśli w najbliższej przyszłości planujecie zakup szczeniaka rasy syberyjski husky, zapraszamy do odwiedzenia nas, nawet bez uprzedzenia , żeby obejrzeć nasze psy i porozmawiać z nami o wyzwaniach i satysfakcji, jakie towarzyszą posiadaniu tych czarujących, łagodnych, choć także upartych psów. Nie chcemy planować zbyt wielu miotów. Jeśli jednak po odwiedzeniu nas przekonacie się, że syberyjski husky to rasa właśnie dla Was, przekonując nas, że jesteście odpowiednimi przyszłymi właścicielami psa z tej rasy, będzie nam miło skontaktować Was z kimś, kto ma w tym momencie na zbyciu szczeniaki.

Na nazwę hodowli wybraliśmy wyrażenie Zaltana, co w języku Indian amerykańskich oznacza "wysoki szczyt”. To określenie znakomicie do nas pasuje , gdyż Grzegorz przez lata uprawiał taternictwo i alpinizm, zdobywając wiele wysokogórskich szczytów, i ponieważ jestem przekonana, że do osiągnięcia najważniejszych celów w życiu trzeba wytrwałości i konsekwencji. Staramy się jak najwięcej dowiedzieć na temat syberyjskich husky, żeby rozumieć tę rasę i jej charakterystykę – zalety, ale też i jej trudniejszą stronę. Chcemy, najlepiej jak potrafimy, wpływać na przyszłość tej wspaniałej rasy i żeby to osiągnąć, będziemy to realizować poprzez selektywną i staranną hodowlę oraz sprowadzanie nowej silnej linii husky.

Zaltana Siberians

Nie mogłabym zakończyć strony “O nas”, nie wspominając o grupie niezwykłych osób, które z początku były tylko znajomymi z psich wystaw , a obecnie są naszymi prawdziwymi przyjaciółmi.
Poświęcają nam swój czas, dzieląc się swoją wiedzą i doświadczeniem, co zarówno Grzegorz, jak i ja szczególnie doceniamy. Osoby, którym wiele zawdzięczamy, to:
Kasia Czarkowska (Kraina Nigdy Nigdy), Beata i Darek Jasińscy (D.B.Arctic), Artur Rafalak i Paulina Borszcz, a przede wszystkim Ewa Górska i Jose Luis Gomez (Winter Melody).
Wierzymy, że spędzimy z naszymi przyjaciółmi jeszcze wiele miłych chwil.

Końcowe „dziękuję” należy się mojej przyjaciółce Magdzie Barjak, która pomaga nam w szkoleniu i treningach psów – biegi, jazda na rowerze i zabawy – przecież to są husky! Gdy tylko zachodzi taka potrzeba, nasze psy mają u Magdy drugi dom. Magda i jej mąż Martin mieszkają ok. 30 km od Warszawy i przede wszystkim prowadzą szkolenia owczarków niemieckich, ale zajmują się również innymi rasami. Polecam ich wszystkim właścicielom psów każdej rasy!

Zaltana Siberians